Say yes to…jarmuż! Chipsy z jarmużu.

komentarze Brak komentarzy

Czytałam "gdzieś kiedyś", że jarmuż to najzdrowsza kapusta na świecie. Wspaniałe wyróżnienie, ale jaka odpowiedzialność! Przyznaję, że nie zgłębiałam kapuścianych rankingów, ale jarmuż kupuję regularnie i przerabiam najczęściej na koktajle albo chipsy. O tych drugich dzisiaj kilka słów, bo sama wiem, że dochodzenie do chipsowej perfekcji może wymagać kilku spełnionych warunków. I ja wiem, że to już było, że Ameryki nie odkrywam, ale na początku zdarzyło mi się, że nie wyszło, że się spaliło albo nie chrupało...

Po pierwsze, najlepsze wyjdą chipsy, które będą podobnej wielkości. Wtedy równomiernie będą sobie dochodzić w piekarniku, w równym tempie będą gotowe. Drugie, po umyciu jarmuż trzeba super dokładnie wysuszyć, jeśli będzie mokry to bye bye chrupnięcie... Trzecie, czas pieczenia. Różne przepisy podają różne czasy i wynika to z tego, że każdy piekarnik jest inny. Na pierwszy raz najlepiej spędzić te 7-10 minut przy piekarniku i mieć jarmuż na oku.

Tyle ode mnie. No może jeszcze jedno, raczej nie polecam przyprawiać przyprawą curry...:)

Miłego dnia!

Dodaj komentarz